Jest mnóstwo rzeczy, które powinnam napisać, które zdarzyły się już dawno temu i które naprawdę przydałoby się nadrobić. Jednak w obecnym momencie nie mogę się skupić na niczym, ponieważ jak grom z jasnego Nieba spadła na mnie informacja o Olivii. I nie, nie bójcie się, z nią wszystko dobrze. Być może ze mną będzie coś nie tak z powodu tak dużej mieszanki emocjonalnej w ciągu dwóch dni. Wczoraj o godzinie 22.30 prawie zabili mojego ukochanego bohatera książki, a dziś dostaję najwspanialszą informację na Świecie.
No ale ok. Pewnie myślicie sobie: Na litość, niech ona już skończy tyle pisać i przejdzie do sedna. Więc przejdę.
Kochane Olivians, 4 lipca 2015 Olivia Hastings Holt otworzy koncert Stadium of Fire w Provo, przed występem legendarnej grupy Journey! To już potwierdzona inofrmacja i, nie wiem jak Wy, ale ja jestem na maksa szczęśliwa i dumna z Liv. Nie mogę się już doczekać lipca!
Oczywiście sama nie będę mogła być na tym koncercie, ale będę jedną z pierwszych, które obejrzą go w Internecie. Obiecuję. Jeżeli Was to interesuje, to bilety można kupować już, w cenach 29€do159€.
Niektórzy pewnie sobie pomyślą, że przepraszam za nieobecność. Ale ta nieobecność jest spowodowana moimi przemyśleniami w kwestii mojego miejsca na tym blogu. Pewnie wiecie, że ten blog rozpoczął moją "pseudo karierę" w świecie bloggera więc tym bardziej jest mi trudniej powiedzieć, że odchodzę. Bardzo się z Wami zżyłam. Szczególnie z Koralinką. Kochana Wiem, że powierzam bloga w dobre ręce. Bo ufam tobie tak jak nie wiem. Wiem, że to iż odejdę nie spowoduje kapitulacji bloga. Chce by dalej funkcjonował tak jak do tej pory. Aby się nic nie zmieniło. Bo ja nie lubię zmian ale czasem są one konieczne. Miałam swoich wiernych czytelników ale i hej terów, którzy chcieli abym się źle poczuła. Ale kochałam Was ! Komentarze.. Te dobre i te złe. Bo uczyłam się na błędach. Gdy ktoś powiedział, że zrobiłam błąd lub pominęłam się z prawdą starałam się to nadrobić. Ale zawsze znalazł się ktoś kto wmawiał mi lub Koralince, że zabieramy info z bloga Any. A to przecież nie prawda. Gdyby tak było. Przyznała bym się albo przez wzięciem paru informacji zapytała o zgodę. Będę tęsknić za tym bo wiadomo, że jak czegoś się podejmujemy to tracimy.. Ale i zyskami. Stracę Was. To mnie najgorzej boli. Ale wierzę w to iż dam sobie radę. Zyskam.. Właśnie co ja zyskam? Doświadczenie, wytrwałość i oczywiście lepsze radzenie sobie z krytyką. A wiemy, że to w moim przypadku nie jest łatwe bo od razu się denerwuję. Heh.. Miło było. Prawie dwa lata. Zaczęłam we wrześniu 2013 roku. Dokładnie to 13 września. Wtedy to czułam, że żyję. A kończę w 2015 w marcu.. 24 marca 2015 roku. A to zdecydowanie najlepszy okres czasowy w moim życiu. Choć Wiem, że to były niecałe dwa lata czuję jak by to było prawie całe życie. Wiedzcie, że nie jest mi łatwo. Ciągle myślę nad tym czy by nie skasować tej wypowiedzi i udawać, że nic się nie stało ale chce się rozwijać dalej. I muszę opuścić gniazdo. Heh.. Co za metafora. Inne blogi prowadzę dalej. Po prostu chcę się rozwijać z innej strony. To nie jest pożegnanie tylko .. Do zobaczenia. Teraz pełną władze ad blogiem ma Koralina. Wierzę w ciebie skarbie ♥♥ Próbowałam się już bloga usunąć ale się nie da. Będę próbować dalej bo chcę tego bloga w całości podarować pod opiekę Koraliny. Morze jeszcze kiedyś wrócę. Nie wiem tego. Ale wiem, że.. KOCHAM WAS ♥♥ I ZAWSZE BĘDĘ!!
Podczas spojej krótkiej wizyty w Nowym Jorku Olivia zrobiła naprawdę wiele. Wystąpiła w trzech programach śniadaniowych (filmik z jednego został usunięty, więc dodam go jeszcze raz), odbyła sesję zdjęciową, a także udzieliła kilku wywiadów. Dwa z nich, dla stacji MTV dotyczyły I Didn't Do It, Spider Mana oraz ulubionych rzeczy Olivii.
W przedostatnim wywiadzie, czyli tym dla CelebSecret4U najbardziej podoba mi się moment, gdy Olivia mówi o swoim stroju:
"Oh, dzisiaj? Oh, woah, okay. Mam na sobie ładne, czarne buty i czarne spodnie, haha, trochę czarne. Am, moją czapkę, to szalony outfit, moja mama go wybierała. I to jest jakby długa koszula, ale jest trochę zbyt długa, więc służy mi jako sukienka." [tłumaczenie autorki posta, nie kopiować bez zgody wyżej wymienionej]
Teraz przygotujcie się na trochę zdjęć z sesji w Nowym Jorku. Niestety większość to tak jakby behind the scenes, ale są naprawdę piękne.
Teraz pora na Radio Disney! Przed swoim wyjazdem do NY Olivia gościła w RD i udzieliła wywiadu. Nie jest on niestety jeszcze nigdzie dostępny, ale mamy snapy Liv ze studia.
Na sam koniec nowości (nie wierzę, że niczego nie pominęłam). Olivia wraz z Kelli Berglund wystąpiły w reklamie nowego serialu Diseny XD"Star vs the Forces of Evil".
Nijaki Matthew Tishler napisał na swoim Instagramie: Miejsce zbrodni. @olivia_holt może lub może nie weszła dzisiaj wielokrotnie do tej mikrokomory. #clumsy #łatwasesja #dlaczegomypracujemywsobotę #studio #oliviaholt
Olivia - @matthewtishler starasz się udawać, że nie jesteś mózgiem całej tej operacji, hahahah
Wczorajsze popołudnie Olivia spędziła z Lauren North, siostrą Austina.
Dobrze spędzone popołudnie z m'gal @laurennorth3
Lauren - Popołudnie spędzone z Livey oznacza nowe pasujące okulary przeciwsłoneczne (i zero sarkazmu) 👯
Jedna z fanek Olivii dodała na Twittera prawdziwą, wszystko mówiącą sklejkę z wywiadów:
WKRÓTCE WKRÓTCE I WKRÓTCE
Jestem tak bardzo podekscytowana tym, że wkrótcewszyscy usłyszą moją muzykę.
Bardzo, bardzowkrótce.
Usłyszycie coś wkrótce.
Najgorsze jest to, że ciągle mówię wkrótce.
I to jest prawda, ponieważ Liv mówi, że jej muzyka wyjdzie wkrótce od zeszłego lata..
I jeszcze coś z serii "Liv uczy życia": W tej minucie zdecydujesz co napraaaawdę chcesz robić, to inny rodzaj życia.
Na koniec oddaje w Wasze ręce wspaniały, przedostatni odcinek Kickin' it, pod tytułem "You Don't Know Jack". Olivia spisała się rewelacyjnie.
Wczoraj jedynie wspomniałam o Star vs the Forces of Evil a dzisiaj pokażę kilka zdjęć. Przed sekundą na blogu pojawił się filmik z tego serialu. Promocja/zwiastun.. Jak komu lepiej mówić. Teraz czas na te zdjęcia które Wam obiecałam.
A tutaj kilka gifów.
Mam jeszcze zdjęcie Olivii z jej pobytu w Nowym Yorku. Śliczne jest.
Dawno mnie tu nie było co nie .. No ale to raczej dobrze, że mam sporo zdjątek Liv. Tak samo jak w poprzednim poście przywitam Was ze zdjęciami z "Good Day New York". Jest ich dużo.